wiara religia kościół baptyści prozelityzm erystyka manipulacja umysłem sekta
RSS
piątek, 29 listopada 2013

KOBIETY W NIEBEZPIECZEŃSTWIE ! BIELSCY BAPTYŚCI WYRUSZYLI NA PRZEDŚWIĄTECZNE ŁOWY.

 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! UWAGA SEKTA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tagi: baptyści
22:40, alwojal
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 stycznia 2012

Komentarz do postu "Pragnę tylko normalności" oraz moja odpowiedź na ten komentarz.Ze względu na jego głęboko refleksyjny charakter publikuję całość również w formie postu.

Proszę Pani w ten sposób niczego Pani nie osiągnie
"Musicie się na nowo narodzić".... powiedział Pan Jezus do Nikodema ,szanowanego dostojnika żydowskiego ,który był obeznany w pismach jak mówi biblia w Ew Jana w trzecim rozdziale :)
Kłótnie o zakon prowadzą tylko do zguby słuchaczy i nie są zbawienne dla żadnej ze stron. Jednak po ludzku patrząc na Państwa relacje nie dziwię się Pani jako matce, ponieważ sama jestem matką Mam córkę 29 lat i wydaje mi się ,że miłość matki do córki jest inna niż córki do matki. Oczywiście są granice przyzwoitości Patrząc natomiast duchowo jeśli Pani córka nie jest osoba narodzona na nowo , to jest martwa w swoich grzechach , co można zobaczyć właśnie po owocach ducha, opisanych w Galacjan piątym rozdziale Nie mając mocy Ducha Św nie możemy kochać człowieka szczerym sercem. Wychowanie ludzkie, a wychowanie w Duchu Św , to dwie różne sprawy Nie można ujrzeć Królestwa Bożego bez narodzenia z wody i z Ducha Istnieje prawdopodobieństwo ,że córka Pani ma nafaszerowany mózg prawdami biblijnymi ale w niewłaściwy sposób te prawdy , które powinny wyzwalać , po prostu związały ją strachem i w tej sytuacji Pani córka potrzebuje uwolnienia Myślę,że rozmowa z córka w Duchu miłości rozwiąże cały konflikt Pozdrawiam


Droga  Pani.
Wypowiedź Pani prowokuje do dyskusji.Nie chcę jednak rozwijać tematu religijnego .Pominę również  Pani "ocenę" stanu duchowego mojej córki.W stan duchowy,w znaczeniu wiary,czy też laickim w stan umysłu, można ingerować w sposób powierzchowny i głęboki.Ten drugi dotyka o wiele głębszych sfer życia człowieka oraz o wiele ważniejszych wyborów.
Owoce Ducha Świętego to przecież stan świadomości i dojrzałości psychicznej człowieka wolnego od wpływu tego co stanowi przeciwieństwo tych owoców.
Parafrazując,szatan pod postacią węża,w Edenie potrafił zmanipulować Ewę a ona Adama.
Zagłębienie się w psychikę ludzką i ingerencja w nią po to by osiągnąć własny cel jest działaniem niegodnym.Bezdyskusyjną jest dziś wiedza o ingerencji mentalnej i sposobach jej stosowania.
O tym się mówi,pisze i uczy.Organizuje sympozja i konferencje.Biorę udział w takich spotkaniach.Ostatnio,w maju 2011 brałam udział w międzynarodowej konferencji zorganizowanej przez FECRIS (Fédération Européenne des Centres de Recherche Fédération Européenne des Centres de Recherche et d'Information sur le Sectarisme- (francuski) Europejska Federacja Centrów Badań i Informacji o Sekciarstwie - jest organizacją non-profit,  , które służy jako organizacja zrzeszająca grupy, które badają działalność sekt i kultów oraz organizacje w Europie) na której omówiono i przedstawiono sposoby psychomanipulacji i jej skutki.
Piszesz,że córka potrzebuje uwolnienia.Zgadzam się z Tobą.Myślę,że tego uwolnienia,może dokonać tylko ktoś kto wpędził ją w tą "psychologiczną pułapkę"i jak to określiłaś "nafaszerował mózg biblijnymi prawdami..." które nie wyzwalają lecz ograniczają.
Jak rozmawiać z córką która tego nie chce,nie może,ma zakazane....
Gdybym mogła spotkać się z córką i nieskrępowanie porozmawiać z pewnością pokonałybyśmy dzielące nas od siebie granice.
Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam. 

piątek, 16 grudnia 2011

Drogi czytelniku!

Zapoznaj się z wynikami sondy zamieszczonej na stronie " baptysci-mojedoswiadczenia" - "Czy spotkałeś/aś się z podobnym przypadkiem? " i wyraź swoją opinię głosując.

wtorek, 22 marca 2011
 
że mają hierarchię ?!
Przedruk komentarza z "Baptyści nie są aniołami"-adres również na bocznym pasku- i moja odpowiedź
"
Autorka tego bloga wciska potworny kit. Nie wiem co było powodem opuszczenia domu przez Twoja córke, ale napewno nie byli nim baptyści. Tak się składa że mam wiele wspólnego z WBST w Radości pod Warszawą i wiem jacy są to ludzie. Rodzina jest dla nich PRIORYTETEM i NIGDY nie dążyli do separowania jej członków. Ba, nie raz rodziny rozdzielone odległościami, np z powodu tego że pracuja w tutejszym seminarium odwiedziaja sie przyjeżdzajac do Radosci na wiele dni mieszkaja tutaj i spedzaja razem czas. Rodzina dla baptystów jest jeszcze ważniejsza niz dla katolikow. Nie mam też zupełnie pojęcia skad wzięło Ci sie ze baptyści są sektą. Znasz definicję sekty? Wiesz kim są baptyści? Ich działalność jest uregulowana prawnie. Radze dokładnie przeczytać ten dokument:
http://wite.k.pl/kchb/stosunekdokchb.html
i tę definicję:
http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3973713
Baptyści nie mają żadnego "guru", ani określonego hierarchicznie wodza. W ogoloe nie maja hierarchii jako takiej. Nie stanowią odizolowanej grupy która strzeże swoich członków przed światem zewnętrznym. Każdy moze tu przyjsc i odejsc kiedy tylko chce. Nikt nie jest trzymany siła ani zniewalany. Nikogo też nie zmusza się by myslał tak jak inni.  
Na Twoim miejscu raczej spojrzałbym na to jaka matka byłas, zakładajac oczywiscie ze całą historia jaka opisałas to prawda (co jest watpliwe sadzac po tym ile klonow swojego bloga założyłas ;)).

~orix, 2011-02-16 10:32 "
Odp.
Nic zaskakującego i nowego w Twojej opinii.Z podobną treścią wielokrotnie się zetknęłam w swoich blogach.

Twierdzić jednak,że w Kościele Baptystów nie ma hierarchii to coś nowego.Jako dowód przytaczasz link do nieoficjalnej strony KChB przywołując treść Dziennika Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej o  stosunku Państwa do Kościoła Chrześcijan Baptystów w Rzeczypospolitej Polskiej.  

Dowodem na istnienie hierarchii w Kościele Chrześcijan Baptystów jest Prawo Wewnętrzne KChB :http://zkchb.waw.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=466&Itemid=74- Uchwała XXVII Krajowej Konferencji Kościoła z dnia 19 października 1991 r., zmieniona Uchwałą XXVIII Krajowej Konferencji Kościoła z dnia 14 października 1995 r. - tekst jednolity.-czytaj : Rozdział 4  i dalsze.

Twój wpis to nic innego jak forma listu do współwyznawców czytających ten post aby wywrzeć w nich przekonanie o nieprawdziwości opisanej historii i aby zwiększyć siłę charakteru swojego wpisu oraz podkreślić jego wartość merytoryczną a także wizualną,przytaczasz linki , hahaha .

Pragnę zwrócić uwagę wszystkim ,zwłaszcza baptystom,czytającym ten blog na treść komentarzy nie kwestionujących tego o czym piszę.Jest takich komentarzy wiele.To o czymś świadczy.

Poniżej w podtytule"znalezione w internecie" podaję adresy wraz z fragmentami ich treści z którymi nie mam nic wspólnego-wystarczy tylko kursorem najechać na tytuł i enter-ować.Nie są one moim tworem lecz trudno się w moim przypadku z nimi nie identyfikować.Dotyczą głównie neoprotestanckich kościołów oraz ich denominacji  praktykujących w swej działalności perfidne metody prozelityzmu.

W każdej z nich jest jakiś "guru", może nawet z wykształceniem WBST.

W religioznawstwie termin guru jest w tak znamienitym towarzystwie jak. :duchowny ; kapłan; bhikku; bramin; egzorcysta; guru; heros; imam; ksiądz; lama; medium; mistyk; pastor; pop; rabin ; szaman ; święty; wołchw; zakonnik; żerca -zaczerpnięte z:
wiki/Guru > Religioznawstwo (po prawej-[pokaż]) > Ludzie.

Pouczasz i krytykujesz.W sposób autorytatywny budujesz własną rację i pogląd podważający mój przekaz..

Nie masz żadnego dowodu potwierdzającego brak faktu opisanego przeze mnie.Moja prawda przeciwko Twojej pseudo prawdzie.

Nie obawiam się konfrontacji i bynajmniej nie mam tu na myśli forów internetowych.
Wyjaśniłaby się sprawa i zakończyła raz na zawsze.

Dla zainteresowanych treścią komentarzy bloggerów prezentujących na tym blogu niezależne i subiektywne opinie,proszę,podaję link :Komentarze w jednym. Są w nim odnośniki do komentarzy publikowanych we wszystkich moich blogach.Życzę zainteresowanym cierpliwości w czytaniu..

Alicja, 2011-02-17 14:32
O tym piszą w internecie  nie powiem !
Interwencje Tezeusza - Cel jezuickiej interwencji w sprawie Chefsiby - neoprotestanckiej grupy religijnej
Pod koniec października 2008r. - po dwóch latach pracy - komisja pod przewodnictwem księdza biskupa Piotra Jareckiego wydała oświadczenie w sprawie Wspólnoty „Chefsiba”. (pismo w załączniku)

Guru z Ursynowa,czyli jak skutecznie manipulować katolikami

Zgromadzony bogaty materiał wskazuje jednoznacznie, że w katolickiej parafii na Ursynowie jest (była) prowadzona niejawna działalność inspirowana przez fundamentalistyczne grupy neoprotestanckie, których celem jest manipulacyjne "nawracanie" katolików - w większości nieświadomych manipulacji - w duchu neoprotestanckim

List jednej z matek dzieci uwikłanych w Chefsibęneoprotestancką grupę religijną

Czesław Niemen nie akceptował wyborów córki.

Protestanci religia, czy sekta. Ratujcie!

Mszyca w królestwie mrówek
-Warszawski Kościół Chrystusowy, kościół protestancki....

Schizma w powiecie
W Krapkowicach na Opolszczyźnie toczy się wojna religijna, na razie zimna. Zarówno katolicy tradycyjni, jak i ci z Odnowy w Duchu Św.uważają się za sól krapkowickiej ziemi i zarzucają sobie „wycieranie zakłamanych gąb Jezusem”.

Tysiąc cudów w Pławkowicach
Do Płakowic wprowadził się Bóg baptystów, robi cuda i mówi po polsku z leciutkim akcentem australijskim.

...a także o tym :

Wybraliśmy Kościół Katolicki autor: świadectwo
Stephen K. Ray wychowany został w pobożnej i kochającej rodzinie bap­ty­stów. Jego ojciec był diakonem i pro­wa­dził wykłady biblijne ...

Baptyzm – kazus radykalnego protestantyzmu - rozważania dla samodzielnie myślących.
Alicja

 

20:28, alwojal
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 31 października 2010

Krótkowzroczność,to cecha ludzi niedowidzących.Niemych,to tych którzy "mówią" lecz ich nie słychać.Głuchych,to tych co nie słyszą.Głupich,to tych co nie rozumieją,w tym takich,którzy nie są w stanie wyrazić własnego zdania,bo go nie mają.Nie mają własnego zdania bo ukierunkowani psychicznie,działając w określonym schemacie,ferują ideę grupy do której przystąpili uznając jej zasady i twierdzenia jako bezwarunkowe i bezdyskusyjnie.
Gdyby każda z osób wyrażających opinię na temat mojego bloga zapoznała się z jego treścią w sposób analityczny,pewnie zastanowiłaby się nad problem w nim przedstawionym i nie wyrażała pochopnego zdania .W moim blogu nie nazywam Kościoła Chrześcijan Baptystów sektą lecz porównuję przypadek  i sposób pozyskania mojej córki do ich społeczności,do sposobu analogicznie stosowanego w  sektach.
Obarczam winą cały Kościół Chrześcijan Baptystów za to ,że toleruje w swych "niezależnych" zborach (choć bardzo wątpię w ich niezależność strukturalną) stosowanie skrajnego prozelityzmu nie wyłączając psychologicznej manipulacji.
Niewątpliwie stosowanie metody tej u baptystów nie jest powszechne i wspominanie o niej  w ogóle,jako dotyczącej społeczności baptystów,zwłaszcza baptystów prawych,wydać się może wymysłem,nieprawdą,szkodliwym pomówieniem,czym innym jeszcze... .To jednak w ich nowych,spontanicznie powstałych denominacjach,dla zwiększenia liczebności członków i ugruntowania własnej pozycji w społeczności,nie jest odrzucana.Może nawet wskazana i pożądana?!

czwartek, 08 lipca 2010
Jan pisze... Szanowna Pani, Zainteresował mnie Pani "list otwarty", jako ze sam miałem pewne doświadczenia z baptystami. Może poźniej o tym napiszę. Teraz zaciekawił mnie jeden wątek: napisała pani ze zięć ukończył Baptystyczne Seminarium Teologiczne. O ile wiem, seminarium to jest szkoła kształcąca duchownych. czy to znaczy, że obecnie zięć jest duchownym w Kościele baptystów? 12 maja 2010 22:31 Alicja pisze... Odpowiedź na komentarz Jana - myślę,że w jakimś stopniu na inne komentarze również - w najnowszym poście "Post-odpowiedź ..." Pozdrawiam. 17 maja 2010 22:38 ...
poniedziałek, 28 czerwca 2010
Jestem matką pozbawioną kontaktu z córką w podstępny sposób zwerbowaną do społeczności baptystów. Nie mogąc pogodzić się z faktem zaistniałych okoliczności, pragnę tą drogą przedstawić wszystkim w jaki sposób i jakimi metodami posługują się baptyści rekrutując nowych wyznawców powiększając swą liczebność. W kontekście przeżytych doznań powinnością moją jest przestrzec i uczulić rodziców aby zwracali uwagę na wszelkie kontakty swoich dzieci z osobami spoza własnego kręgu przynależności religijnej. Koleżeństwo,przyjaźń,zaufanie (uczucia z gruntu powszechnie akceptowane) są najczęściej wykorzystywane do manipulacji mentalnej na osobie werbowanej do sekty lub grupy kościelnej. Bądźcie czujni i nie i gnorujcie pojawiających się zmian w zachowaniu i upodobaniach bliskiej Wam osoby.Świadczyć bowiem one mogą o dokonanej na niej psychologicznej manipulacji -
środa, 23 czerwca 2010

podjęta na  forum  dla Protestantów i ich sympatyków (Forum Protestanckie) nt. mojego blogu jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem i wyzwaniem.Nie mogę zabrać głosu na wspomnianym forum ponieważ nie jestem protestantką ani  zwolenniczką protestantyzmu.Żeby było jasne nie jestem również ksenofobką.Dyskusja  na temat opublikowanego blogu i przedstawionego w nim problemu we wspomnianym forum,w mojej ocenie jest prawdziwa,lecz nie do końca obiektywna.Jest obiektywna  w odniesieniu i tylko, do przedstawionej treści na tym forum.Bo choć autor tego tematu podał adresy źródłowe to odnoszę wrażenie,a właściwie jestem pewna,że nikt z podejmujących dyskusję nie zapoznał się z materiałem zawartym w moim blogu tj postami,komentarzami i moimi odpowiedziami na nie.
Myślę,że zapoznanie się z całym materiałem sprowokowałoby do poważniejszej,obiektywniejszej i bardziej rzeczowej dyskusji z uwzględnieniem tematu prozelityzmu w denominacjach kościelnych.
Przy okazji podjętej polemiki pragnę wszystkich zapewnić,że liczba stworzonych blogów o tej samej treści,bądź podobnej,dotyczącej baptystów,miała swoje uzasadnienie nie tylko w tym by  zająć wyższą pozycję na liście Google, ale z przyczyn technicznych tj. trudności publikacyjnych blogu na samym początku(?!).
Mam nadzieję,że obserwator mojego blogu i publikator jego treści na swoim forum będzie konsekwentny i w dalszej  części Forum Protestantów zainteresuje moją reakcją swoich forumowiczów.
Pozdrawiam zainteresowanych tematem żywiąc nadzieję,że okaże się on być korzystnym dla wszystkich chrześcijan autentycznie respektujących zasady wiary.

PS

Zdecydowanie podstawowym i dającym szerszy obraz na temat problemu jest materiał w blogu :

Baptyści-moje doświadczenia.blogspot.com

poniedziałek, 25 stycznia 2010

wśród chrześcijan. (Przedruk z :baptyści-my trauma)

Powoli czas potwierdza  prawdę którą ośmieliłam się ogłosić publikując treść niniejszego bloga.Prowadzona w blogu sonda jest tego najlepszym dowodem.Krótki czas od zamieszczenia sondy w blogu i ilość oddanych w niej głosów świadczy o tym,że problem nie dotyczy tylko mojej rodziny.Zważywszy,że blog w tytule i treści dotyczy baptystów,roboty Google indeksując stronę pozycjonują go wśród stron o tematyce baptystycznej.Daje to możliwość nieskrępowanego dostępu do informacji szerszemu kręgu czytelników zainteresowanych problematyką baptystyczną.Korzystając z tego dobrodziejstwa ujawniam ukrywaną prawdę o baptystach jaką znam z autopsji.Będzie krzyk,że generalizuję.

Trudno.Jeżeli w społeczności baptystów suwerenne zbory- spontaniczne ogniska “żywego chrześcijaństwa”... grupy powstałe, rzekomo, pod kierunkiem Ducha Bożego- postępują w sposób niegodny to opinia o nich rzutuje na całą baptystyczną społeczność.

Hierarchiczna struktura organizacyjna w Kościele  Chrześcijan Baptystów istnieje,zatem i odpowiedzialność za  wszystkie jej poziomy również.

Miesiąc temu ponowiłam próbę spotkania się z córką.Bramkę na posesję otworzyły wnuki więc mogłam wejść .Zdążyłam przedstawić się wnukom.Nie zamieniliśmy poza tym ani słowa bo w tym momencie wszedł zięć.Reakcja jego była piorunująca.Dosłownie wysadził mnie na oczach wnuków za drzwi i wyprowadził za bramkę na ulicę.Doznałam szoku.Z trudem dotarłam do nieopodal znajdującego się przystanku autobusowego.Zdarzenie najprawdopodobniej zaobserwowali sąsiedzi i zainteresowali się moim stanem.Widział to pewnie zięć gdyż wyszedł na przystanek,zorientował się w sytuacji i wezwał pogotowie,po czym odszedł.

Nie zobaczyłam się z córką.

Chrześcijanie Baptyści!

Mam ciągle nadzieję,że opublikowany blog nie jest i nie będzie wyłącznie wołaniem na puszczy tylko spowoduje,że problem mój zostanie przez Was rozwiązany.

Tymczasem będę krzyczeć dalej,tak głośno i tak długo jak będzie potrzeba.

Chcę się zobaczyć z córką !!!

21:03, alwojal
Link Komentarze (4) »
piątek, 04 grudnia 2009

od publikacji tego bloga i choć odwiedzany jest on bardzo często,jak sądzę również,a może przede wszystkim przez baptystów,to nikt z ich społeczności nie potrafił ,nie mógł lub nie może w sposób racjonalny wskazać mi drogi rozwiązania problemu.
Zastanawiająca jest zachowawcza postawa baptystów i ich obojętność na przedstawiony w blogu problem,no,może poza przypadkami krytyki i próbą poddania w wątpliwość opisanego zdarzenia.
Przemilczanie i udawanie,że nic się nie stało podważa wiarygodność i uczciwość społeczności baptystów jako chrześcijan i kompromituje ją.
Przemilczanie prawdy nie znaczy,że ona nie istnieje.Służy jedynie złu i je umacnia.Treść opublikowanego bloga z pewnością znana jest hierarchii Polskiej Unii Baptystycznej.
Ośmielam się przypuszczać,że akceptuje ona niegodne zachowanie niektórych zborów (zboru),unikając merytorycznej dyskusji ,nie czyniąc nic w kierunku wyjaśnienia opisanego przeze mnie problemu.Utwierdza to zbory (zbór) w przekonaniu o słuszności ich (jego) postępowania,nawet jeżeli jest one sprzeczne z zasadami Pisma Świętego, a socjologicznie -współżycia ogólnospołecznego.
Stawianie pytań poddających w wątpliwość prawidłowych w przeszłości relacji pomiędzy mną i córką jest próbą zdyskredytowania mnie i tego co napisałam.Nigdy w przeszłości, sprzed opisanego zajścia,nie miałam złego zdania o baptystach i nie przyszłoby mi do głowy źle o nich mówić a już na pewno publikować o nich złe treści.Fakty jednak są faktami i nic tego nie zmieni.
Treść niniejszego bloga jako,że był on najwcześniej publikowany została skrócona i uzupełniona w pewnym zakresie i opublikowana w siostrzanym blogu - "My trauma-uzus baptystów" do którego wczytania się zachęcam.Odpowiedzi moje na otrzymane komentarze też wiele wnoszą i wyjaśniają.
Cierpliwy i wnikliwy czytelnik bloga z pewnością potrafi ocenić jego treść i wiarygodność.
Na koniec pragnę podkreślić jeszcze raz,że stworzenie i publikacja bloga nie była i nie jest próbą mojej ingerencji w sferę duchową córki a jedynie poszukiwaniem drogi nawiązania z nią kontaktu rodzinnego.Kontaktu matki z córką którą fizycznie i psychicznie od niej odizolowano.
Generalizowanie problemu może wydawać się społeczności baptystów krzywdzące.Dotyczy jednak jej,mimo,że odnosi się do konkretnego zboru.
Nie wskażę publicznie którego,by nie skrzywdzić córki i jej rodziny, pozostawiając mu swobodę anonimowego podjęcia odpowiednich działań w zakresie uzdrowienia,zaiste niezręcznej sytuacji.
Wskazanie zboru pozostawię na czas kiedy zaistnieją ku temu odpowiednie przesłanki i tylko bezpośrednio zaangażowanej w rozwiązanie problemu stronie.

 

 
1 , 2
Locations of visitors to this page